Informacje historyczne dotyczące I Wojny Światowej na terenie Rozniszewa i okolicznych miejscowości

Informacje historyczne dotyczące I wojny światowej na terenie Parafii Rozniszew   Okres I wojny światowej jest słabo znany w społeczeństwie polskim, także w Rozniszewie. Historycy polscy w ostatnich latach woleli zajmować się opisywaniem historii związanych z tzw. żołnierzami wyklętymi niż szczegółowym opisem działań wojskowych na terenach polskich, głównie w celu zdobycia tytułów naukowych. Odnośnie I wojny światowej są bardzo bogate archiwa austriackie i niemieckie a i w rosyjskich archiwach można znaleść wiele udostępnionych już informacji. Ale tych historycy nie wykorzystują w sposób pozwalający na kompleksowy opis tego okresu dla szerokiego zapoznawania się społeczeństwa polskiego z tym tematem. Pomimo tego ja podjąłe…

Read more

Rok 1914 w Rozniszewie i okolicy

Wiosna tego roku była zimna i bardzo mokra. Wschody zasiewów były słabe i późne. Do tego maj i czerwiec bez deszczy. W parafii rozniszewskiej ludność jest prawie w całości wyznania chrześcijańskiego z wyjątkiem jednej rodziny wyznania mojżeszowego i 4 rodzin ewangelickiego. 30 lipca nastąpił pilny pobór do wojska rosyjskiego mężczyzn, tzw. zapasowych oraz rekwirowano konie dla potrzeb wojska. W krótkim czasie władze carskie zarządziły powszechne podwody, tj. obowiązek stawienia się mieszkańców wraz z wozami i zaprzęgami w określone miejsca, do transportu ludzi i sprzętu wojskowego, głównie w kierunku Kozienic, na kilka dni. Takie akcje stosowane były do września. Potem nakazano dostarczyć dużą liczbę bydła do potrzeb wojska rosyjskiego, za które zapłacono gotówką po niskich cenach. Ceny detaliczne  rosły z dnia na dzień. Na początku października (prawdopodobnie 8.) w Rozniszewie pojawił się konny patrol wojsk pruskich, który kierował się prawdopodobnie od Grabowa, w celach rozpoznawczych. Spowodowało to ogromny popłoch wśród ludności a wobec plotki o tym, że prusacy będą zabierać…

Read more

Rok 1914 II Część

  I część dotycząca roku 1914 zakończona została opisami tego co działo się w Mniszewie i Rozniszewie, sporządzonymi przez proboszczów tych Parafii. Poniżej relacja proboszcza z Magnuszewa przedstawiona w Kronice Diecezji Sandomierskiej nr 2 z 1915 r.  To bardzo krótka informacja. „ W Magnuszewie wojska nieprzyjacielskie urządziły na dachu kościelnym punkt obserwacyjny z telefonem. Kościół jednak i zabudowania plebańskie nic nie ucierpiały od operacji wojennych. Niemcy wedle kościoła zachowali się dość przyzwoicie. Proboszczowi księdzu wice-dziekanowi Szymonowi Piórze zabrały wojska nieprzyjacielskie 4 wozy koniczyny i 3 wozy słomy, wszystko wartości ok 50 rubli.” W informacji tej jako wojska nieprzyjacielskie należy rozumieć wojsko pruskie i austriackie. Spróbujmy podsumować rok 1914 w działaniach wojennych na terenie Rozniszewa, Mniszewa i Magnuszewa. Miały one charakter działań osłonowych wielkiej bitwy jaka miała miejsce za Kozienicami, w okolicach Stanisławowa. Arena tych walk związana była z chęcią zdobycia przez wojska pruskie i austriackie miasta zwanego wówczas Iwanogrodem, czyli Dęblina, ze względu na jego strategiczne znaczenie dla postępu wojsk pruskich i austriackich na wschód. Zdobycie przeprawy przez Wisłę w Dęblinie oznaczałoby bardzo niekorzystne dla Rosjan  przełamanie frontu na Wiśle i ciężkie położenie strategiczne. Rozumieli to jedni i…

Read more

Rok 1914 IIIczęść

Poprzednia część zakończona została początkiem relacji bitwy o Dęblin w październiku 1914 r. Poniżej dalsza część tej relacji: „Dzień po dniu Rosjanie wysyłali do lasu kolejne oddziały. Wchodziły tam, widziano je przez kilka minut, po czym znikały w labiryncie drzew i ginęły. Kompanie, bataliony, pułki a nawet brygady były całkowicie pozbawione komunikacji pomiędzy sobą. Nikt nie wiedział, co się dzieje wokół za wyjątkiem kilku metrów przed sobą. Wszyscy wiedzieli, że jest tylko jedna rzecz, jaką się od nich wymaga, przeć naprzód. Tak też robili, stopa po stopie, dzień po dniu, walczyli wręcz, zdobywali, tracili i ponownie zdobywali stanowisko po stanowisku. Ośmielam się zaryzykować twierdzenie, że na całej długości 10 km puszczy trudno jest znaleźć akr ziemi bez okopów, dołów…

Read more

Rok 1914 IVczęść

Wraz z ponownym wejściem Rosjan na ziemie Parafii Rozniszewskiej (i całej gminy Magnuszewskiej) nie zakończyły się działania wojenne w najbliższej nam okolicy. Wcześniej, na początku października wojska niemieckie zajęły Warkę, bez większych walk.  Stanowiło to jednak groźną sytuację dla wojsk rosyjskich poprowadzenia działań wojennych wojsk niemieckich na Warszawę. Dlatego Rosjanie skierowali na ten odcinek swoje wojska, które „odbiły” Warkę i przeszły one do kontrataku na linii Kozienice – Radom, mając głównie na celu wsparcie wojskowe Rosjan walczących za Kozienicami. Dla przeciwdziałania takiemu planowi Rosjan wszystkie wojska niemieckie działające na tzw. Zapilczu ściągnięto w kierunku Grabowa i Głowaczowa i skierowano ich bezpośrednio do walk z wojskiem rosyjskim. W okolicach wsi Grabów, Boże i Boska Wola w dniu 25 października rozgorzała bitwa, nie mniej krwawa od tej opisywanej w części III.  W bitwie tej wzięły udział wszystkie rodzaje broni, z samolotami włącznie….

Read more

Rok 1915 I część

Działania wojenne w Rozniszewskiej  okolicy zostały zakończone przed nadejściem zimy. Wojska rosyjskie zaczęły przygotowywać nasz teren do walk przewidywanych w 1915 r. Przede wszystkim w zakresie infrastruktury drogowo-mostowej oraz obiektów obronnych typu okopy, bunkry transzeje i inne obiekty przeciwczołgowe. No i to co najważniejsze zastosowano powszechny pobór rekrutów do wojska rosyjskiego. Spotkało to m.in. Fabiana Rokitę z Anielina i Witkowskiego z Grzybowa. W związku z tym, że zima była…

Read more

Rok 1915 II część

Zdarzenia związane z działaniami wojennymi w naszej okolicy zostały opisane również w Kronice diecezji Sandomierskiej  nr 2 z 1916 r. w artykule pt. Między Radomką a Pilicą od dnia 20 lipca do dnia 10 sierpnia 1915 r. Autor – Leo – prawdopodobnie ksiądz, ukrył się pod pseudonimem. (Pisownia orginalna). „Dopiero 20 – go lipca po południu niespodziewanie zjawili się kozacy z armatami: był to odwrót wojska rosyjskiego z pod Nowego Miasta, dość nagły. Spiesznie cofało się wojsko z powodu braku amunicji.  Z przybyciem kozaków zaczęły się dla wszystkich mieszkańców dnie trwogi i płaczu. Tegoż dnia wieczorem przychodzi rozkaz  komendanta fortecy Iwanogrodzkiej nakazującej usunąć się wszystkiej ludności wraz ze swoim dobytkiem i majątkiem za Wisłę, a co zostanie – będzie spalone lub zniszczone. Wtedy to dopiero powstał krzyk , płacz, lament i narzekania. Przez cały następny dzień oszołomieni ludzie rzucali się jak błędni, tam i sam, szukając jakiejś rady. Gdy zapytywali nas, co mają czynić, odpowiadaliśmy ubocznie: My zostajemy, dopóki będziemy mogli: nie…

Read more

Rok 1915 III część

Poprzednia część została zakończona na zdarzeniu w dniu 23 lipca 1915 r, w którym to dniu teren naszej parafii opuścili ostatni Rosjanie, tj. konnica kozaków, którzy przeprawili się za Pilicę, uwalniając nasze ziemie od ich obecności aż do sierpnia 1944 r. Rosjanie wychodząc z naszej okolicy zostawili ją ogołoconą z młodych mężczyzn, których zaangażowali  do swojego wojska, ograbioną z wszystkiego majątku, który można było ze sobą wziąć i z zawleczonymi chorobami zakaźnymi. Najgroźniejszą z chorób był tyfus. Na szczęście w naszej Parafii Rosjanie nie wzniecali pożarów, w każdym bądź razie nie została mi przekazana taka informacja. Pożary zostały przez Rosjan wzniecone w Osiemborowie, w Gruszczynie i w Mniszewie. Ale spróbujmy wyobrazić sobie grozę sytuacji jaka ogarnęła naszych dziadów i pradziadów gdy dookoła widać byłodymy pożarów. Nie potrafię dziś ocenić jaką rolę w wojnie miało powodować palenie wsi. Jedynym wytłumaczeniem może być to, iż zadziałały geny ludów mongolskich (Dzingis Chana), które przez wiele wieków panowały na znacznej części terenów rosyjskich. Pamiętamy z historii, iż najazdy tatarskie (Mongołowie) kończyły się w Polsce w XIII wieku zupełnym wyniszczeniem zajętych terenów. W historii wojen bywały takie sytuacje, że wojska cofające się niszczyły wszystko na opuszczanym terenie…

Read more

Rok 1915 IV część

Walec I Wojny Światowej w sposób okrutny przejechał się po naszej Parafii rozniszewskiej. Najbardziej był widoczny ubytek młodych mężczyzn, zarówno kawalerów jak i żonatych. Powstał więc powszechny niedobór męskich rąk do pracy. Wiele męskich tradycyjnie prac musiały przejąć z konieczności kobiety. Nie było to takie proste, zwłaszcza przy odbudowie budynków gospodarczych, żeby było gdzie zamieszkać w czasie najbliższej zimy.  No i skąd wziąć żywność  na zimę. Okazało się, że zebranego zboża i siana oraz ziemniaków wystarczyło na skromne przeżycienajbliższej zimy i początków wiosny.Takie problemy to nie była tylko właściwość Rozniszewa i okolic, tak było w całej Polsce. Ale natura obdarzyła Rozniszew i okolice rzeką i jeziorami, w których było dużo ryb. Zwierzyna leśna została wcześniej wytrzebiona, głównie…

Read more

Rok 1916 I część

Działania wojenne w naszej Parafii w czasie I wojny światowej skończyły się w 1915 r.  Ale okrutna wojna trwała nadal.  Front przesunął się daleko na wschód  na tereny dzisiejszej Białorusi i zastygł w okopach.  Przeciwnicy tj. Niemcy i Austro-Węgry oraz Rosja leczyli rany i zbierali nowe siły do dalszych walk. Wyczerpanie walczących stron było tak duże, zarówno w sile ludzkiej  jak i w sprzęcie, że prowadzenie szerokich działań zaczepnych nie było możliwe. Jednak przez cały 1916 r trwały walki,  z różną intensywnością na linii  Bałtyk (Ryga), Mińsk, Żytomierz po Morze Czarne (Odessa), tj. ponad 400 km od Rozniszewa. Nie słychać już było wybuchów bomb, przemarszu wojsk i pożarów. Ale nie było cicho i spokojnie. Jak zwykle bowiem wojny przynoszą choroby zakaźne. Już z końcem 1915 r rozpoczęła swoje żniwo ospa, która rozwinęła się na początku 1916 r. Chorowali na nią zarówno dorośli jak i dzieci, jednak najbardziej dotykała dzieci. Władze austriackie starały się zapobiegać tej epidemii w związku z czym już w styczniu 1916 r. rozpoczęły szczepienia ochronne przeciwko ospie, co spowodowało widoczny spadek zachorowań na tę chorobę. Ale wycieńczone organizmy mieszkańców podatne były  na inne, groźne choroby zakaźne, m.in. tyfus i gruźlicę.  W 1916 r w Parafii zmarły…

Read more

Rok 1916 i 1917 I część

  Pamiętnikarz z Magnuszewa pisał: „Od dnia 8 do 20 października 1916 r był pobór zboża do kontyngentu w Magnuszewie ze trzech gmin to jest gmina Trzebień, Rozniszew i Grabów. Całe dnie lud zwoził swe płody, prawie nic za nie nie otrzymując. Rozkazano i zabierano co miesiąc na mięso bydło i swynie (świnie) wielkości 230 funtów czyli 90 kilogramów sztuka do Komendy w Kozienicach. Na 15 grudnia…

Read more

Rok 1916 i II część 1917

Rok 1916 i 1917 II część Nadal największy problem stanowiły rekwizycje produktów, z tym, że wojsko  zaprzestało brać bydło i ograniczyło się do pobierania trzody chlewnej i zbóż oraz ziemniaków. Przednówek 1917 r był bardzo ciężki, gdyż warunki pogodowe pozwoliły na „wejście w pole” dopiero w połowie kwietnia. Ceny na rynku rosły do takich wysokości, że praktycznie zamarł obrót wolnorynkowy płodami rolnymi. Ale siewy zbóż i nasadzenia ziemniaków zostały wykonane, chociaż z opóźnieniem, pomimo trudności w uprawie ziemi z braku siły pociągowej. Do upraw były wykorzystywane wówczas również krowy, które dawały mleko oraz siłę pociągową. Stosowano też nagminnie wynajmowanie koni ze sprzętem od innych rolników, za co jednak trzeba było płacić lub wynajmować na tzw. odrobek. Jeden dzień pracy rolnika z koniem i ze sprzętem był równy 2 lub 3 dniom pracy pieszej, świadczonej przez osobę wynajmującą. 2 dni dotyczyło mężczyzny a 3 dni kobiety. Podobne stosunki  wzajemnego świadczenia usług miały miejsce jeszcze w latach 50 – tych. Sam uczestniczyłem jako młode dziecko w tzw. odrobkach za konia ze sprzętem. Mamy wiosnę 1917 r. Wyszły wówczas na jaw fałszerstwa związane z poborem zbóż i żywca od rolników w związku z czym w…

Read more