Wiadomości o działaniach niepodległościowych  w Polsce z końca 1918 r przyszły do Rozniszewa z pewnym opóźnieniem i traktowane były przez mieszkańców z dużą ostrożnością co do ich prawdziwości. Nie było więc powszechnej radości tylko kolejna niepewność co do dalszych ich losów. Pierwszą oznaką zmian niepodległościowych  był wyjazd na początku listopada 1918 r dużej grupy austriackich strażników granicznych, patrolujących granicę na rzece Pilicy, jaka istniała pomiędzy Austrią i Niemcami . Wyjechali razem z kilkoma urzędnikami administracji mieszczącej się w istniejącej wówczas gminie Rozniszew w wynajmowanych lokalach. Następnie wyjechało kilka austriackich  rodzin „przysłanych” do Rozniszewa i okolic pod koniec wojny. Jedyną polską administracją pozostali wówczas sołtysi poszczególnych wsi, którzy pełnili funkcje publiczne. Za ok 10 dni wyjechała niemiecka obstawa granicy po drugiej stronie Pilicy. W wyniku tego w krótkim czasie przestała istnieć granica pomiędzy obcymi państwami na Pilicy a wraz z tym zniknął przemyt i kontrabanda. Utraciło więc rację bytu istnienie aż 15 karczem na prawym brzegu Pilicy pomiędzy mostem do Warki a mostem w Mniszewie, jak również po przeciwnej stronie rzeki. Handel przeniósł się do Warki – w środy, Głowaczowa – wtorki i Magnuszewa – poniedziałki. Niestety stracili na tym przemytnicy z Boguszkowa, Rozniszewa i Zagrób. Z korzyścią jednak dla rozwoju handlu z Warszawą.  Na temat szybkiego rozwoju gospodarstw rolnych (innych firm produkcyjnych nie było) pisałem we wcześniejszych opracowaniach dotyczących I wojny światowej w Parafii rozniszewskiej – publikowanych na stronie wsi Rozniszew.

Po wojnie zadań było bardzo dużo. M.in trzeba było zapewnić ciągłość nauczania w szkole. A tu przyszła grypa, zwana hiszpanką. Nie spowodowała ona na szczęście większych strat ludzkich w Parafii. Nie było też większych problemów z zapewnieniem podstawowych warunków do życia dla zamieszkującej ludności parafialnej. To duża rzecz. Działała tu skutecznie parafialna samopomoc społeczna. Dzięki temu łatwiej było żyć. Podobnie solidarność taka działała w Parafii po II wojnie światowej.

Kontakt z tworzącą się w 1918 r administracją polską mieli w zasadzie tylko sołtysi. Jednak oni też nie posiadali informacji o rodzącej się administracji polskiej. W związku z tym jak zwykle działała plotka. W grudniu 1918r. przyszła pierwsza rzetelna informacja o utworzeniu się w Lublinie Rządu, tzw Ludowego,  jak go nazywano powszechnie,   socjalistycznego. Oraz, że Rząd ten powołał Józefa Piłsudskiego Naczelnnikiem Państwa a także Kierownika(?) o nazwisku Tuugut (prawdziwe nazwisko Thugut). Zaraz przyszła informacja, że Rząd ten ogłosił wybory do Sejmu ustawodawczego w dniu 26 stycznia 1919 r, czyli szbko bo za ok. półtora miesiąca, w zasadzie nie dając możliwości na agitację polityczną w Gminie Rozniszew. Po raz pierwszy w głosowaniu brały udział również kobiety.

W Gminie Rozniszew były dwa dwa lokale do głosowania. W Rozniszewie i Wilczkowicach. W wyborachu zostało zgłoszonych 19 stronnictw i partii. Najwięcej głosów otrzymało PSL Wyzwolenie. Ksiądz Czuba, ówczesny proboszcz Parafii po śmierci księdza Józefa Adamskiego w dniu 26 maja 1918 r, tak sprawozdawał do biskupa sandomierskiego.

„Podczas wyborów do Sejmu przyjechał głosować ksiądz proboszcz Bobiński z Mniszewa. Zajechał przed gmach szkolny, gdzie odbywało się głosowanie, schodzi z fury, naraz podchodzi do księdza niejaki wyzwoleniec Korczak Adolf prosi o kartkę do głosowania. Ksiądz Bobiński dał   mu kartkę nr 8. Natychmiast z tą kartką pobiegł do wyzwoleńców rozniszewskich, ci spisali fałszywie protokół (jakoby to ksiądz namawiał na nr 8) i chcieli wytoczyć księdzu Bobińskiemu proces. Dużo starania poniosłem zanim księdza Bobińskiego wybawiłem z kłopotów”.

Równocześnie z wyborami ogłoszona została mobilizacja rekruta do tworzącego się Wojska Polskiego. Mobilizacją zostali objęci mężczyźni rocznika 1898 r. Następnie w marcu 1919 r. nastąpił pobór do wojska  6 roczników do 1899 r. Ostatni pobór miał miejsce do czerwca 1920 r. Z Parafii rozniszewskiej w okresie tym do wojska poszło ok 15 mężczyzn. Wśród poborowych znaleźli się również ochotnicy. Warunkiem przyjęcia poborowego do wojska było ukończenie 18 lat i dobre zdrowie.  Komisja poborowa urzędowała w Wilczkowicach.

Dokładnej liczby poborowych z naszej Parafii nie udało się ustalić. Na podstawie wywiadów od mieszkańców Parafii ustaliłem, że wśród poborowych znaleźli się:

1.  Julian Janczewski z Anielina Kępy,

2.  Jan Wasilewski z Anielina Kępy,

3.  Wincenty Nowacki z Boguszkowa,

4.  Stanisław Karaś z Boguszkowa,

5.  Józef Misiek z Anielina Starego,

6.  xxx Kęsik z Boguszkowa,

7.  Józef Kurzypski z Rozniszewa,

8.  Józef Marczak z Rozniszewa (spod Boru),

9.  Stanisław Piechota z Rozniszewa,

10.Mateusz Zieliński z Rozniszewa,

11.Jan Rokita z Rozniszewa,

Nie udało mi się ustalić poborowych z Zagrób i Zakrzewa. Nie posiadłem też informacji dot. rannych rozniszewian i ewentualnie poległych w walkach. Na pewno w walkach bezpośrednio w wojnie polsko – rosyjskiej 1919 – 1920 r uczestniczyli poborowi z 1919 r, a m.in. Julian Janczewski, Jan Wasilewski, Wincenty Nowacki – wyszedł z wojska kapralem oraz Józef Kurzypski. Opowiadali później o swoich przeżyciach wojennych. Np Józef Kurzypski wspominał  o tym, że przeszył bagnetem żołnierza rosyjskiego i zobaczył jego wielkie , zdziwione oczy.

Podaję w szczegółach swoją wiedzę na temat zaangażowania naszych Parafian w obronę narodu i wiary katolickiej w wojnie 1919 -1920 r. bo ich wkład w tej wojnie nie był i nie jest w Parafii znany ani też doceniany. Nawet w najnowszej tablicy pamiątkowej przy kościele, odsłoniętej w dniu 15.08.2020 r., udział parafian w tej wojnie obronnej nie został zauważony. Obelisk, tablicę i napis przedstawia poniższa fotografia. Napis jest oczywiście koślawie ułożony, no, ale jest.

Obrońcy Polski niech czekają na swoje wyróżnienie w formie wizualnej. Większość z nich pochowana jest na cmentarzu rozniszewskim. Cześć i chwała ich pamięci.

Jerzy Rokita – Rozniszew